6 57 Wobec tego [Lizjasz] pospiesznie dał znak, aby odstąpić od oblężenia*. Do króla, do dowódców wojska i do żołnierzy mówił: «Codziennie nas ubywa, żywności mamy mało, a miejsce, które oblegamy, jest warowne. Ponadto zaś sprawy królestwa na nas czekają.
3 54 Wtedy zaczęli grać na trąbach i podnieśli ogromny krzyk.
9 69 Gniew swój więc wyładował na tych bezbożnych ludziach, którzy doradzali mu, by wyruszył do tej krainy. Wielu z nich zamordował, a potem miał zamiar powrócić do swej ojczyzny.